Mróz -15°C brzmi jak wyrok. Zwłaszcza jeśli stoisz na górnej stacji wyciągu, wiatr wciska się pod kask, a dłonie zaczynają drętwieć jeszcze zanim ruszysz w dół. I wtedy pojawia się klasyczna myśl: „Po co mi to było?”.
Mróz -15°C brzmi jak wyrok. Zwłaszcza jeśli stoisz na górnej stacji wyciągu, wiatr wciska się pod kask, a dłonie zaczynają drętwieć jeszcze zanim ruszysz w dół. I wtedy pojawia się klasyczna myśl: „Po co mi to było?”.