Ogrzewacze chemiczne stały się jednym z najpopularniejszych zimowych gadżetów outdoorowych. Wkładasz je do kieszeni, do buta, do rękawiczki, naciskasz – i po chwili robi się ciepło. W górach, podczas biegania zimą, przy sportach, na biwaku czy w drodze do pracy naprawdę mogą uratować komfort. Ale jak to działa? I czy taki produkt, który „grzeje bez prądu”, jest zdrowy?
EverTrek w podróży