Czołówka — bo latarka w telefonie to żart
Wymiana koła nocą?
Zaglądanie pod maskę?
Szukasz czegoś w bagażniku po zmroku?
Latarka w telefonie:
-
słabo świeci,
-
zajmuje jedną rękę,
-
rozładowuje baterię,
-
często jest bezużyteczna pod autem.
Czołówka to zupełnie inna liga:
-
świeci mocno,
-
masz wolne obie ręce,
-
działa długo,
-
przydaje się także podczas awarii, spaceru, czy nawet przeprowadzki.
To jedna z najbardziej praktycznych rzeczy, jakie możesz mieć w samochodzie.
Multitool — mały gadżet, który rozwiązuje duże problemy
Ile razy miałeś sytuację, gdzie:
-
trzeba było dociąć kawałek plastiku,
-
dokręcić śrubę,
-
przeciąć sznurek,
-
otworzyć klamerkę,
-
wyjąć zszywkę z dywanika,
-
odciąć kabel, który się przyplątał?
Multitool to mini-zestaw narzędzi, który mieści się w dłoni, a zastępuje:
-
kombinerki,
-
nożyk,
-
śrubokręty,
-
pilnik,
-
drobne narzędzia.
Jeśli masz go w aucie, nagle stajesz się „tym ogarniętym człowiekiem”, który ma wszystko pod ręką.
Koc termiczny — najtańsze ubezpieczenie na świecie
Koc NRC (ratunkowy) kosztuje mniej niż kebab, a potrafi uratować życie lub po prostu uratować Ci komfort.
Przydaje się gdy:
-
utkniesz zimą w korku,
-
musisz czekać na pomoc na poboczu,
-
pasażer zacznie marznąć,
-
samochód się zepsuje,
-
ktoś zasłabnie,
-
trzeba ogrzać dziecko,
-
trzeba ogrzać psa.
Jest lekki, płaski i praktycznie nie zajmuje miejsca.
A różnica między „zimno” a „komfort” to często właśnie ten jeden złoty przedmiot.
Apteczka — ale taka porządna, nie z marketu
Są apteczki „do mandatu” i apteczki, które naprawdę się przydają.
Powinny zawierać:
-
bandaże,
-
plastry,
-
kompresy,
-
rękawiczki,
-
opaskę elastyczną,
-
folię NRC,
-
nożyczki.
Sytuacje, w których ratuje skórę?
Otarcia, skaleczenia, oparzenia, podróż z dziećmi, wycieki z nosa, skaleczony pies, wypadek na hulajnodze, obcierające buty – lista jest nieskończona.
Dobra apteczka to fundament bezpieczeństwa.
Najlepiej trzymać ją w schowku, nie w bagażniku.
Karta do usuwania kleszczy — mała, a rozwiązuje duży problem
Kleszcz potrafi wbić się:
-
dziecku podczas postoju,
-
psu podczas spaceru przy trasie,
-
Tobie przy wysiadaniu w trawie.
I najgorsze, co można zrobić, to próbować wykręcać go palcami lub pęsetą „od kosmetyczki”.
Karta do usuwania kleszczy:
-
usuwa kleszcza bez rozgniatania go,
-
pozwala wyjąć go w 3 sekundy,
-
jest płaska jak karta bankowa,
-
mieści się w portfelu, schowku lub apteczce.
To ten typ gadżetu, o którym myślisz:
„Nie przyda mi się”…
…aż do pierwszego kleszcza.
Potem nie wyobrażasz już sobie jeździć bez niej.
Dlaczego te 5 rzeczy robi taką różnicę?
Bo wszystkie:
-
są małe,
-
są lekkie,
-
są tanie,
-
rozwiązują bardzo duże problemy,
-
ratują nerwy, komfort i bezpieczeństwo.
A do tego mieszczą się w jednym organizerze w bagażniku.
To nie są „sprzęty dla turystów”.
To są podstawowe narzędzia dla każdego kierowcy, rodzica, właściciela psa, osoby podróżującej do pracy.
Podsumowanie
Każdy kierowca kiedyś utknie w miejscu, w którym:
-
zrobi się nagle ciemno,
-
coś trzeba naprawić,
-
zrobi się zimno,
-
zdarzy się drobna kontuzja,
-
znajdziesz kleszcza.
Możesz być na to przygotowany — bez kosztów, bez kombinowania, bez ciężarów.
Wystarczy wrzucić do auta kilka małych przedmiotów.
EverTrek w podróży